U Karoliny

Miała 16 lat, kiedy zginęła. Była równe pól roku po swoim bierzmowaniu. Na co dzień pobożna, uczynna, gorliwa, dobra dziewczyna. Jest patronką młodzieży oraz naszej kaplicy w Domu Orłów. Mowa o bł. Karolinie Kózkównej.

21 lipca w ramach jednodniowego Dnia Skupienia dla Animatorów i Moderatorów nasze kroki powędrowały do domu rodzinnego bł. Karoliny w Wał-Rudzie. To właśnie to miejsce było początkiem jej męczeńskiej śmierci 18 listopada 1914 roku, kiedy to radziecki żołnierz porwał ją z domu do pobliskiego lasu. Tam w walce o ochronę swojej czystości oddała życie. Dzisiaj poszczególne momenty jej walki o godność wyznaczają stacje drogi krzyżowej. 

Po medytacji nad stacjami męki Jezusa i męki Karoliny w jej domu rodzinnym przeżywaliśmy Eucharystię rozważając to co stanowiło prawdziwą wartość życia Karoliny, czyli jej codzienną gorliwość i głęboką wiarę, jej pomoc w pracy duszpasterskiej w parafii oraz niezwykłe spotkania z dziećmi pod gruszą, gdzie opowiadała historię Jezusa. Była animatorką. Może bez uroczystego błogosławieństw i bez animatorskiego krzyża, ale to wszystko co robiło stawia ja jako przykład dla każdego animatora i moderatora. 

W pobliskiej Zabawie, znajduje się kościół parafialny i sanktuarium bł. Karoliny. To tam w ołtarzu znajdują się jej relikwie, którym oddaliśmy cześć. A potem w Zabawskiej Stodole zadbaliśmy o wartościowe rozmowy przy stole z grillem w tle. 

Błogosławiona Karolino, módl się za nami i bądź dla nas animatorskim wzorem.