Adopcja serca

Miłość bliźniego zaczyna się dziś.
Dziś ktoś cierpi.
Dziś ktoś jest na ulicy
Dziś ktoś jest głodny.
Dziś musimy mu pomóc.
Wczoraj na zawsze minęło.
Jutro jeszcze nie nadeszło.
Tylko dzisiaj możemy dać ludziom
Poznać Boga, kochając i służąc,
głodujących karmiąc,
Przyodziewając nagich
I troszcząc się o dach nad głową
Dla bezdomnych.
Nie czekaj więc do jutra!
Jutro umrą,
Jeśli dziś im nie pomożemy.

Matka Teresa z Kalkuty

Co to jest Adopcja Serca?

Adopcja Serca to życzliwe przyjęcie boliwijskiego dziecka, objęcie go codzienną modlitwą oraz pokrycie kosztów jego utrzymania i wykształcenia.

Polega na pomocy dziecku w jak najszybszym usamodzielnieniu się, czyli zdobyciu zawodu. Rodzina adopcyjna wpłaca na konto Sekretariatu Misyjnego równowartość 15 dolarów na miesiąc. Kwota ta wystarcza na skromne utrzymanie i wykształcenie dziecka w zakresie szkoły podstawowej, a po jej ukończeniu nauki zawodu. Dzieci nie otrzymują tych pieniędzy w gotówce, ale misjonarki czuwają, by dziecko nie było głodne oraz w miarę potrzeby miało ubrania, książki i przybory szkolne.

Do Adopcji Serca zgłaszają dzieci misjonarki ze Zgromadzenia Sług Jezusa. To one wskazują dzieci najbiedniejsze z biednych i przesyłają ich aktualne dane.

Rodziną Adopcyjną mogą być rodziny, małżeństwa, osoby samotne, klasy szkolne oraz grupy kilku osób składające się na utrzymanie jednego dziecka. Decydując się na adopcję należałoby pomyśleć o tym, by wspomagać dziecko przez okres potrzebny do ukończenia przez niego jakiegoś etapu szkoły, zdobycia zawodu,
itp.

Potrzeb jest bardzo wiele. Zapraszamy wszystkich, którzy pragną włączyć się w dzieło pomocy misjom, do wsparcia duchowego i finansowego. Każda, nawet najmniejsza pomoc jest miła w oczach Boga, a jednocześnie wielkim darem dla ludzi oczekujących pomocy.
Więcej o adopcji: http://slugi.pl/misje/?page_id=19




My już adoptowaliśmy!


Adoptowanym przez nas dzieckiem jest Maria Garcia - trzyletnia Boliwijka z Cochabamby.

Ma jeszcze dwoje rodzeństwa - Juan David 6 lat i Andi Oskar 7 lat. Mama - Donia Pania Winta ma 22 lata i nie pracuje; zajmuje się dziećmi. Tato Oscar Garcia - pracuje dorywczo, bez możliwości stałego zatrudnienia. To co zarobi nie starcza na opłacenie wynajmowanego pokoiku i utrzymanie rodziny. Żyją bardzo skromnie.

Adopcja Marii zapewni jej spokojne dzieciństwo i umożliwi właściwe odżywianie, które dzięki Waszej ofierze będziemy mogli dla niej zakupić.

Ty również możesz pomóc! 

W naszym biurze przy ul. Wiślnej 12/7 znajduje się specjalna puszka, do której zbieramy datki na utrzymanie Marysi. Zapraszamy do włączenia się w akcję!